McLaren GT - Superauto do codziennej jazdy? Sprawdź!

Mateusz Brzeziński

Mateusz Brzeziński

|

2 sierpnia 2026

Elegancki, fioletowy McLaren GT na żwirowym placu, z nowoczesnym budynkiem w tle.

McLaren w wydaniu GT to samochód, który próbuje połączyć dwa światy: emocje superauta i sensowną użyteczność na dłuższej trasie. W tym tekście rozkładam na czynniki pierwsze, czym ten model różni się od ostrzejszych McLarenów, jakie ma osiągi, ile oferuje praktyczności i czy w 2026 roku nadal ma sens jako wybór dla kierowcy, który chce czegoś więcej niż efektownej zabawki.

Najważniejsze liczby i decyzje, które porządkują temat

  • To grand tourer, a nie torowy ekstremalny McLaren, więc liczy się tu balans między tempem jazdy a wygodą.
  • Nowszy GTS zastąpił GT i w praktyce przejął jego rolę w aktualnej gamie marki.
  • Ważne dane to 635 PS, 630 Nm, 3,2 s do 100 km/h i 326 km/h prędkości maksymalnej.
  • Łączna przestrzeń bagażowa wynosi 570 litrów, co w tej klasie nadal robi duże wrażenie.
  • W codziennym użyciu bardziej niż moc liczą się lift system, komfort foteli i stan eksploatacyjny egzemplarza.
  • Jeśli priorytetem jest tor, lepszy będzie 750S, a jeśli hybryda i nowocześniejsza technika, naturalną alternatywą pozostaje Artura.

Czarny McLaren GT pędzi po krętej drodze w górach o zachodzie słońca.

Czym jest McLaren GT i dlaczego dziś częściej mówi się o GTS

To auto najlepiej rozumieć jako gran turismo zbudowane po mclarenowemu: nisko, lekko, bardzo szybko, ale z wyraźnie większym naciskiem na długą jazdę niż na wyścigowy radykalizm. McLaren sam przesunął akcenty, bo nowy GTS zastąpił GT i przejął jego rolę w ofercie, a obecna gama samochodów drogowych marki opiera się dziś na trzech filarach: 750S, Artura i właśnie GTS.

W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś mówi o GT McLarena, zwykle ma na myśli rodzinę aut, które stawiają na szybkie podróże, rozsądniejszy komfort i większą użyteczność niż typowy supercar. Ja patrzę na ten model jak na samochód dla kierowcy, który nie chce rezygnować z emocji, ale nie zamierza też codziennie walczyć z autem na progach zwalniających i przy pakowaniu bagażu.

To ważne rozróżnienie, bo od samego początku ten projekt nie był tylko „ładniejszą wersją” mocniejszego McLarena. Jego sens polega na tym, by dać kierowcy charakter marki bez konieczności płacenia za to każdą minutą jazdy poza idealną nawierzchnią.

Jakie osiągi kryją się pod elegancką sylwetką

Pod karoserią pracuje 4,0-litrowe V8 twin-turbo, czyli układ dobrze znany z mocniejszych McLarenów, ale tutaj zestrojony pod nieco szerszy zakres użycia. Wersja GT rozwijała 620 PS, a GTS podniósł moc do 635 PS przy tym samym momencie 630 Nm. To nie jest rewolucja na papierze, ale w tej klasie ważniejsze jest to, że auto pozostaje szybkie, przewidywalne i bardzo spójne w reakcji na gaz.

Parametr GT GTS
Silnik V8 4,0 twin-turbo V8 4,0 twin-turbo
Moc 620 PS 635 PS
Moment obrotowy 630 Nm 630 Nm
0-100 km/h 3,2 s 3,2 s
0-200 km/h 9,0 s 8,9 s
Prędkość maksymalna 326 km/h 326 km/h
Przestrzeń bagażowa 150 l z przodu + 420 l z tyłu 150 l z przodu + 420 l z tyłu

Do tego dochodzi 7-biegowa skrzynia SSG, czyli przekładnia zaprojektowana tak, by zmieniać biegi bez wyczuwalnego „zawahania” napędu. Karbonowy MonoCell II-T działa tu jak solidny rdzeń całego auta: jest lekki, sztywny i daje bazę pod precyzyjne prowadzenie. Właśnie dlatego ten samochód nie sprawia wrażenia ciężkiego grand tourera z dopiętym sportowym pakietem. On od początku jest zbudowany wokół dynamiki, a komfort dostaje się tu przy okazji, nie zamiast niej.

Warto też pamiętać o hamulcach ceramicznych i aktywnym tłumieniu, bo to one w praktyce robią wielką różnicę między szybkim autem, które męczy, a szybkim autem, które naprawdę da się polubić na co dzień. Jak podaje McLaren, GTS rozpędza się do 200 km/h w 8,9 sekundy i zatrzymuje z 100 km/h na dystansie 32 metrów, co dobrze pokazuje, że nie mówimy o kompromisie w stylu „wystarczająco szybkie”. To nadal pełnoprawny McLaren, tylko o bardziej cywilizowanej twarzy.

Praktyczność, która faktycznie ma znaczenie na drodze

W tym modelu najłatwiej pomylić marketing z realnym doświadczeniem. Na papierze wiele aut brzmi „użytkowo”, ale tutaj liczby rzeczywiście coś znaczą. Łącznie 570 litrów przestrzeni bagażowej to wynik, którego nie trzeba tłumaczyć kolejnym dopisywaniem „jak na superauto”. To po prostu dużo, zwłaszcza jak na samochód o takich osiągach i tak niskiej sylwetce.

Jak podaje McLaren, przedni bagażnik ma 150 litrów, a przestrzeń za kabiną kolejne 420 litrów. To wystarczy na weekendowy wyjazd we dwoje bez gimnastyki przy pakowaniu, o ile nie oczekujesz bagażnika jak w kombi. Dla mnie ważniejsze od samej pojemności jest jednak to, że producent zadbał też o drobiazgi, które na trasie irytują najbardziej: system podnoszenia nosa działa w cztery sekundy, a fotele Comfort i skórzana kierownica ograniczają zmęczenie podczas dłuższej jazdy.

Trzeba jednak uczciwie dopowiedzieć ograniczenia. To nadal niskie, szerokie auto z niskim progiem wejścia, więc dojazd do pracy po zimie albo stromy wjazd do garażu nie przestają być tematem. Różnica jest taka, że tutaj da się z tym żyć bez wrażenia, że kupiło się półtoratonowy kompromis. Jeśli ktoś szuka jednego McLarena do tras, miasta i weekendowych wypadów, właśnie ten balans ma największy sens.

Jak wypada na tle 750S, Artury i starszego 570GT

Jeśli patrzę na tę rodzinę modeli z perspektywy kupującego, widzę trzy różne odpowiedzi na to samo pytanie: jak dużo emocji chcesz dostać kosztem codziennej wygody. GTS jest najbardziej „drogowy” z tej trójki, 750S najbardziej bezkompromisowy, a Artura najlepiej wpisuje się w nowoczesny kierunek marki dzięki hybrydzie. Starszy 570GT pozostaje ważnym punktem odniesienia, bo to właśnie z niego wyrósł pomysł na McLarena bardziej przyjaznego w dłuższej jeździe.

Model Charakter Napęd Kiedy ma największy sens
GTS Grand tourer z supercarowym zacięciem V8 4,0 twin-turbo, 635 PS Gdy chcesz szybko jeździć i nadal normalnie z tym żyć
750S Bardziej ostry i torowy V8 4,0 twin-turbo, 750 PS, 800 Nm Gdy priorytetem są emocje, reakcja i czas okrążenia
Artura Nowocześniejszy supercar z hybrydą V6 3,0 twin-turbo + e-motor, 700 PS Gdy chcesz technologii hybrydowej i lżejszego, świeżego układu napędowego

Różnica między nimi nie polega wyłącznie na liczbach. 750S jest bardziej bezpośredni, Artura pokazuje nowy kierunek marki, a GTS najlepiej łączy długą trasę z McLarenową dynamiką. Gdybym miał wskazać model dla osoby, która naprawdę planuje jeździć, a nie tylko zbierać wrażenia na kilka minut, właśnie GTS byłby najrozsądniejszym punktem startu.

Na co zwrócić uwagę przed zakupem w Polsce

W przypadku takiego auta nie kupuje się przebiegu, tylko stan, historię i konfigurację. Na polskim rynku sens ma przede wszystkim egzemplarz z pełną dokumentacją, jasnym pochodzeniem i serwisem prowadzonym bez skrótów. Przy McLarenie to nie jest przesada, tylko praktyka, bo ewentualne zaniedbania potrafią szybko zamienić „okazję” w kosztowny projekt.

  • Historia serwisowa musi być kompletna, najlepiej z rachunkami i wpisami bez luk.
  • Warto sprawdzić działanie systemu podnoszenia nosa, bo przy takim nadwoziu to nie gadżet, tylko realna pomoc.
  • Oględziny podwozia i splitterów są ważne, bo nawet drobne otarcia mogą zdradzać sposób użytkowania auta.
  • Hamulce ceramiczne i opony klasy UHP trzeba ocenić wprost, bez zakładania, że „jakoś jeszcze wystarczą”.
  • Elektronika, klimatyzacja i multimedia powinny działać idealnie, bo w tym segmencie drobna usterka nie jest drobna finansowo.
  • Warto zwrócić uwagę na fabryczne opcje, takie jak lepsze nagłośnienie, pakiety komfortu czy wykończenie wnętrza, bo podnoszą użyteczność i późniejszą atrakcyjność egzemplarza.

Ja zawsze powtarzam jedno: przy takim samochodzie niski przebieg sam w sobie nie jest gwarancją jakości. Lepiej wygląda auto, które było regularnie używane i prawidłowo serwisowane, niż egzemplarz stojący latami w idealnie czystym garażu bez historii. Właśnie dlatego przy zakupie takiego McLarena trzeba patrzeć nie tylko na zdjęcia, ale na dokumenty, stan techniczny i logiczny sens całej konfiguracji.

Kiedy grand tourer z Woking wygrywa z bardziej radykalnym McLarenem

Ten model wygrywa wtedy, gdy chcesz jednego samochodu do emocji, podróży i sensownej codzienności. Jeśli jeździsz głównie po drogach publicznych, cenisz wysoką jakość wykonania, lubisz szybkie autostradowe przeloty i nie chcesz ciągle rezygnować z bagażu, GTS ma bardzo mocny argument za sobą. Nie jest najszybszym ani najbardziej ekstremalnym McLarenem, ale bywa najbardziej kompletnym.

Jeżeli jednak priorytetem jest tor, ostrzejsza reakcja i możliwie najwięcej „surowego” charakteru, wtedy lepszym kierunkiem jest 750S. Jeśli z kolei chcesz wejść w nowocześniejszą technikę napędu i lepiej rozumieć, dokąd zmierza marka, warto patrzeć na Arturę. GTS stoi dokładnie pośrodku tej mapy i właśnie dlatego nie jest modelem dla każdego. Jest za to bardzo dobrym wyborem dla kogoś, kto chce McLarena używać, a nie tylko oglądać.

W praktyce to samochód dla kierowcy, który potrzebuje proporcji, nie tylko spektaklu. I jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, którą warto zapamiętać o tej linii modeli, powiedziałbym tak: tutaj szybkość nie kłóci się z rozsądkiem, tylko z nim współpracuje.

FAQ - Najczęstsze pytania

McLaren GT to oryginalny model grand tourer, natomiast GTS to jego następca, który przejął rolę w gamie marki. GTS oferuje nieco większą moc (635 PS vs 620 PS) i drobne usprawnienia, zachowując ten sam charakter auta do szybkich podróży z większą praktycznością.

McLaren GT oraz GTS oferują łącznie 570 litrów przestrzeni bagażowej. Składa się na to 150 litrów w przednim bagażniku oraz 420 litrów za kabiną pasażerską. To imponująca pojemność jak na supersamochód, pozwalająca na weekendowe wyjazdy.

Tak, McLaren GT/GTS został zaprojektowany z myślą o większej użyteczności. Posiada system podnoszenia nosa, wygodne fotele i dużą przestrzeń bagażową. Choć to nadal niskie auto, jego komfort i praktyczność sprawiają, że jest jednym z najbardziej "cywilizowanych" McLarenów do codziennego użytku.

Jeśli szukasz bardziej torowego McLarena, rozważ 750S. Jeśli priorytetem jest nowoczesna technologia hybrydowa, Artura będzie lepszym wyborem. GT/GTS to idealny balans między emocjami superauta a komfortem grand tourera.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

mclaren gt mclaren gt opinie mclaren gt osiągi mclaren gt praktyczność

Udostępnij artykuł

Autor Mateusz Brzeziński
Mateusz Brzeziński
Nazywam się Mateusz Brzeziński i od 12 lat zagłębiam się w świat motoryzacji. Moja pasja do samochodów i technologii motoryzacyjnej zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowany dźwiękiem silników i skomplikowaną mechaniką, spędzałem godziny w warsztatach. Dziś, jako autor na stronie autozdrojewski.pl, staram się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi entuzjastami. Piszę o najnowszych trendach w branży, analizuję nowinki technologiczne oraz tłumaczę zawiłości związane z eksploatacją pojazdów. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych, zrozumiałych i aktualnych informacji, które pomogą moim czytelnikom podejmować świadome decyzje. Zawsze dokładam starań, aby moje teksty były oparte na sprawdzonych źródłach i przemyślanych analizach, co pozwala mi na klarowne przedstawienie nawet najbardziej skomplikowanych tematów. Wierzę, że każdy, niezależnie od poziomu wiedzy, zasługuje na dostęp do informacji, które ułatwią mu zrozumienie świata motoryzacji.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz